babaprzygarze

Czerwiec 28, 2010

>Placki marchewkowe

Filed under: Marchew, Placki — babaprzygarze @ 07:33

>Szukałam czegoś, co będzie tanie, szybkie i smaczne. Ciężko mi się było przekonać do tej potrawy, bo jednak sobie pomyślałam…”eeee placki marchewkowe? Toż to ohyda będzie”. Ale nie. Nie są ohydne. Są przepyszne, okropnie syte i ślicznie wyglądają 😛

Placki marchewkowe

Marchew 80 dag
2 Jajka
10 dag mąki
zależnie od preferencji :szczypta soli, albo łyżeczka cukru pudru
Olej do smażenia

Marchew ścieramy na tarce o średnich oczkach, do masy wbijamy jajka dodajemy mąkę i cukier jak ktoś chce na słodko albo sól…no wiadomo 😉 U mnie był cukier 🙂 Mieszamy ciasto i łyżką kładziemy  na rozgrzany olej niewielkie porcje z których formujemy placki.

Smażymy na piękny złoto pomarańczowy kolor (polecam ostrożność przy odwracaniu bo mogą się rozwalać…)

Placki podajemy oprószone cukrem pudrem bądź posmarowane ulubionym dżemem. Ponoć najlepiej smakują z morelowym.

Smacznego 🙂

Czerwiec 23, 2010

>Bułeczki drożdzowe

Filed under: bułeczki — babaprzygarze @ 15:38

>Ostatnimi czasy piekarnik nasz wyciska z siebie siódme poty i dzisiaj upiekł nam przepyszne bułeczki 😉

Ilość składników na 8 bułeczek
125 ml mleka
55g miękkiego masła
2 łyżki cukru
1 jajko
szczypta soli
2 szklanki mąki
12 g świeżych drożdży

Drożdże rozpuszczam w letnim mleku i zasypuję cukrem. Odstawiam na chwilę. wrzucam do rozczynu pozostałe składniki i zagniatam ciasto. Będzie w sam raz kiedy zacznie odchodzić od ścianek miski.
Formuję z ciasta kulkę i zostawiam do wyrośnięcia w ciepłym miejscu. Miskę oczywiście przykrywam czystą ściereczką. Podobno najlepsza temperatura dla drożdży to 20 stopni…

Jako że miałam dużo czasu zostawiłam ciasto na nieco ponad godzinkę.

 Jak widać drożdże wzorowo się spisały i ciasto podwoiło swoją objętość.
Biorę taką kulę ciasta i wyrabiam jeszcze chwilę. Następnie dzielę na 8 części i formuję okrągłe bułeczki. Blaszkę do pieczenia posypuję kaszą manną i układam na niej bułeczki w odstępach mniej więcej 1 cm.

Jeszcze raz przykrywam całość czystą ściereczką i zostawiam do ponownego wyrośnięcia na 45 minut.

Wyrośnięte bułeczki smaruję jajkiem roztrzepanym z jedną łyżką mleka – zrobi się wtedy na górze ładna chrupiąca skórka. Wkładam do rozgrzanego do 185 stopni piekarnika na 25 minut.
A efekt końcowy? …

…przepyszny!

A jeszcze się pochwalić muszę – dostałam od małża na dzień kobiet chyba pięknego storczyka, z kwiatami, które potem spektakularnie odpadły i myślałam że skubańca wywalę z domu – tego storczyka w sensie, ale ten ostatnio postanowił wypuścić pączki… i teraz wygląda tak:

Czerwiec 22, 2010

>Off Topic

Filed under: Uncategorized — babaprzygarze @ 23:38

>Długo nosiłam się z zamiarem założenia osobnego bloga służącemu wyłącznie pisaniu jak to się mówi „nie na temat”. Rozważyłam wszelkie ZA i PRZECIW. Więcej wyszło mi ty ZA więc jakoś sobie nie mogłam odmówić…
I mam. Adres stary, ale z nową końcówką. Mam jakiś do tego sentyment.

http://jego-kobieta.blogspot.com/
A tutaj zostawiam sobie miejsce tylko i wyłącznie na moje kulinarne poczynania.  

Czerwiec 11, 2010

>Zupa kalafiorowa i inne dziwactwa ;)

Filed under: kalafior, zupa — babaprzygarze @ 08:25

>Najpierw przepis coby z głowy mieć póki pamiętam co tam nawrzucałam do gara 😛

Zupa kalafiorowa

1 średni kalafior
5 ziemniaków
skrzydełka drobiowe
1 marchewka
1 łyżka masła
1 łyżka mąki kukurydzianej
majeranek. kostka rosołowa, sól, pieprz

Do zimnej wody wrzucam skrzydełka. Puszczą więcej soczków niż gdybym wrzuciła do wrzątku.
Pozwalam im się chwile pogotować. W międzyczasie dzielę kalafiora na niewielkie różyczki, ziemniaki i marchewkę kroję w kostkę. Kiedy mięso już zmięknie, wrzucam warzywa, dodaję odrobinę soli i pieprzu. Gotuję do miękkości warzyw na małym ogniu. Dorzucam do tego kostkę rosołową. Kiedy już warzywka zmiękną wyjmuję skrzydełka. W osobnym garnuszku rozpuszczam masło. Następnie dodaję do niego łyżkę mąki kukurydzianej i pozwalam jej się zrumienić, dobrze przy tym mieszając. Gotową zasmażkę dodaję do zupy. Przyprawiam jeszcze majerankiem i Voila!  😉 Świetna na upały, bo nie trzeba non stop stać przy piecu no i smaczna przede wszystkim.

Dzisiaj natomiast na obiad będą (bo mam smaki nieziemskie ostatnio na proste rzeczy) ziemniaki, maślanka i jajko sadzone 🙂

Jeszcze od siebie chciałam dodać nieco biadolenia na tematy bliżej nieokreslone. A więc…
Na pewno każdemu znana jest ta oto reklama:

Oszalałam na punkcie tej piosenki 😉 mój foobar już się zdąrzył na niej zapętlić a mój telefon dzwoni wściekle dzwonkiem z tą skoczną melodią.
W tej akurat reklamie kawałek wykonuje Lou Monte Ale w oryginale brzmi on tak:

Serio – nie mogę tego przestać słuchać  😀

I jeszcze kulinarnie

Dziś piątek a wiec miłego weekendu ;] Od poniedziałku mąż mój się urlopuje a więc i zapewne ja mogę zniknąć na czas jakiś 🙂 Bo wiadomo – wybór miedzy małżem a laptopem jest chyba oczywisty 😉 To raz, a dwa – remont remont remont 😛

Więc – do przeczytania … tipiti tipiti ta 😉

Czerwiec 9, 2010

>Zapiekanka z kurczakiem

Filed under: zapiekanka — babaprzygarze @ 13:42

>Zapiekanka z kurczakiem

1 Pierś z kurczaka podwójna
200g makaronu
100 ml śmietany 12%
100g żółtego sera w kostce
Woda
sól, pieprz, bazylia, oregano
masło do wysmarowania naczynia
olej do smażenia

Pierś kroję w kostkę i wrzucam na rozgrzany olej, doprawiam do smaku czosnkiem granulowanym, solą i pieprzem. Usmażonego kurczaka odkładam do ostygnięcia. Naczynie żaroodporne smaruje masłem, wsypuję surowy makaron i kurczaka.
Śmietanę mieszam z  600 ml wody i doprawiam solą, pieprzem, bazylią, oregano. Dobrze wymieszane stawiam na ogniu i co jakiś czas mieszając zagotowuję. Następnie zalewam tym makaron i kurę.
Ser ścieram na dużych oczkach i posypuję nim całość.
Zapiekam przez 30 minut w temperaturze 190 stopni.

Czerwiec 8, 2010

>Naleśniki meksykańskie

Filed under: Naleśniki — babaprzygarze @ 13:30

>W sumie to nie są do końca takie naleśniki meksykańskie, ale roboczo sobie tak mogę je nazwać ; Są z mięsem, mięso jest na ostro, więc chyba może być;)

Naleśniki meksykańskie
na 4 szt
Ciasto naleśnikowe
185g mąki pszennej
2 jajka
0,5 szklanki mleka
około 1 szklanki wody
2 łyżki oleju lub roztopionego masła

Farsz
50 dag mięsa mielonego
Sos boloński z torebki
puszka kukurydzy konserwowej
Cebula
Tabasco
Mielona papryka ostra
sól pieprz

Sos
Duży jogurt naturalny
czosnek granulowany
ketchup
sól
pieprz

Na samym początku przygotowuję sos. W tym celu jogurt przekładam do miseczki, wsypuję 3 łyżeczki granulowanego czosnku, dodaję jedna łyżkę stołową ketchupu i doprawiam solą i pieprzem. Mieszam dokładnie i odstawiam do lodówki.

Następnie przygotowuję ciasto naleśnikowe. Podane składniki mieszkam na gładkie ciasto. Odstawiam, żeby dojrzało na około pół godziny.

Cebulę drobno siekam, podsmażam na odrobinie oleju. Kiedy cebula już się zeszkli dodaję mięso mielone i przyprawiam tabasco ile kto lubi – my preferujemy ostro, papryką, solą i pieprzem. Podsmażam tak długo dopóki mięso będzie przypiecze. W międzyczasie przygotowuję sos boloński według przepisu na torebce. Gotującym się sosem zalewam moje mięso i dodaję kukurydzę. Mieszam dokładnie i duszę następnie na małym ogniu aż sos odparuje w większej ilości. Nie wiem ile dokładnie czasu – powiem tak, że kiedy kończę smażyć naleśniki wyłączam też palnik pod mięsem 🙂
Smażę 4 naleśniki.
Na jeszcze gorące nakładam farsz składam na pół i polewam sosem czosnkowym 🙂
Przepyszne danie.

Czerwiec 2, 2010

>Zbiorczy

Filed under: Uncategorized — babaprzygarze @ 09:08

>A wiec po kolei, bo mam dużo do przekazania.
Pogoda dalej marna, dzisiaj już mam lenia kompletnego i nic mi się nie chce.
Zastanawiam się nad upieczeniem na urodziny tortu i zrobieniem do tego lukrowej masy plastycznej. Tylko gdzie ja do cholery mam dostać glukozę ? Nie wiem…

Wcześniejsze przepisy bo zalegam strasznie

Grochówka

250 g grochu łuskanego
włoszczyzna
kiełbaska
ziemniaki
Majeranek, sól, pieprz

Groch zalewam zimną wodą i stawiam na gazie. Kiedy się już zagotuje pozwalam mu chwilę pobulgotać, i przy okazji zbieram z wierzchu pianę, która jakoś specjalnie apetyczna nie jest. Później wrzucam do gotującego się grochu marchew, pietruszkę, selera i pokrojone w kostkę ziemniaki. Kiełbaskę kroję również w kostkę i wrzucam do całości. Gotuję do miękkości. Pod koniec gotowania wyciągam włoszczyznę. Zupę doprawiam do smaku majerankiem solą i pieprzem. Wedle uznania 🙂

Rybka smażona w panierce z sosem żurawinowym i marchewka z groszkiem 🙂 

4 filety jakiejś rybki
mąka
2 jajka
bułka tarta
cytryna
konfitura z żurawiny
groszek mrożony
marchewka mrożona
masło
sól, cukier, pieprz

Po kolei
Rybkę myję, osuszam, solę, pieprzę, i skrapiam sokiem z cytryny. Następnie panierka. Przygotowuję sobie trzy talerzyki. Jeden z mąką, drugi z rozbełtanym jajkiem i trzeci z bułką tartą. I obtaczam rybkę kolejno w mące, jajku i bułce. Smażę na złoty kolor

Sos żurawinowy – konfiturę przekładam do garnuszka, dodaję 4 łyżki wody i mieszając zagotowuję na małym ogniu.

Marchewka z groszkiem
Odmierzam 200 g marchewki i tyle samo groszku, wrzucam do garnka i zalewam taką ilością wody aby przykryła ona warzywa. Doprawiam łyżeczką cukru i szczyptą soli. Gotuję do miękkości, w razie potrzeby dolewając wody. Kiedy warzywa zmiękną w osobnym garnuszku rozpuszczam dwie łyżki masła. Na rozpuszczone masło daję jedną łyżkę mąki i mieszam. Kiedy maka się zezłoci taką zasmażkę dodaję do marchewki i groszku i delikatnie mieszam żeby marchewka się nie rozpadła. Najlepiej drewnianą łyżką.

A dzisiaj na obiad będzie duszony karczek z ryżem

0,5 kg karkówki
cebula
mąka
ryż 😉
sól, pieprz, kostka rosołowa

Cebulę siekam drobno i wrzucam do garnuszka z gorącym olejem i podsmażam aż się pięknie zeszkli. Karkówkę kroję w kostkę, obtaczam w mące i dorzucam do cebulki, chwilkę podsmażam, aby mięsko się pięknie zrumieniło. Następnie zalewam całość szklanką wody i wrzucam pół kostki rosołowej. Całość przykrywam i na małym ogniu duszę około godzinę, w razie potrzeby podlewając wodą.
Ryż gotuję do miękkości. Nie używam tego w torebkach bo robi się z niego taka mazia brzydka.

Na talerzach układam ryż tak, aby w środku był spory dołek do którego wleję sos mięsny 🙂
Danie proste ale na prawdę przepyszne 🙂

 Mam jeszcze w zanadrzu notkę z panierkami, ale to później, bo teraz trzeba zająć się tym oto dzieckiem 😉

Czerwiec 1, 2010

>nieprzepisowo

Filed under: Poza garami — babaprzygarze @ 10:11

>Kurczę ostatnio tyle mi się tyle przepisów nazbierało a nie mam kiedy tego napisać.
Wpadłam w manię szycia i całymi dniami przesiaduję nad maszyną tworząc ciuchy 😛
Dzisiaj zamierzam popełnić torebkę z kiecki której już nie noszę, bo mi się przestała podobać 😛

A co na obiad ?
„ciapkapusta” i mielone
Ale na to to chyba przepisu dawać nie będę, bo to każdy potrafi zrobić:P

Ta obiecana grochowa (najpierw napisałam grobowa :o) pojawi się w notce zbiorczej z zeszłego tygodnia. Jak mi się oczywiście zachce ją napisać, bo na razie chęci brak 😛 Może to przez tą pogodę?

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.