babaprzygarze

Kwiecień 30, 2010

>Sałatka z tuńczyka i szyszki ryżowe na deser

Filed under: Uncategorized — babaprzygarze @ 12:04

>Dzisiaj z racji tego, że strasznie boli mnie głowa i nie mam ochoty zbyt długo sta ć w kuchni postanowiłam zrobić cos szybkiego i łatwego.

Sałatkę pewnie każdy zna, ale u mnie to jet hit po prostu 🙂 jakby kot mógł to pewnie też by zjadł 🙂
A wiec:

Sałatka z tuńczyka
2 puszki tuńczyka w sosie własnym, bądź oleju (ale ten pierwszy jest lepszy moim zdaniem)
100g ryżu długoziarnistego
3 jajka
1 cebula
puszka kukurydzy
majonez
1 łyżka stołowa oleju
sól, pieprz

Ryż gotuję do miękkości w osolonej wodzie z łyżką oleju – powoduje to, że ryż nie skleja się później. Jajka gotuję na twardo. Kroję następnie w kosteczkę.
Tuńczyka rozdrabniam i wrzucam do miski. Dodaję bardzo drobno pokrojoną cebulę, wrzucam kukurydzę. Reszta składników tj. ryż i jajka dopiero po wystudzeniu – kiedyś wrzuciłam gorące i mi się taka brzydka ciapa zrobiła.
Do tego łyżka bądź dwie majonezu, zależy jak kto lubi i na koniec doprawiam do smaku.

Szyszki ryżowe

Przysmak z dzieciństwa. 🙂 Jeden z tak naprawdę niewielu. Jeszcze pamiętam lody w pałce, taki pseudo owocowy zamrożony soczek w folii którą się otwierało zębami 🙂 I słonecznik w maleńkich paczkach po 5 groszy 🙂 jeszcze przed denominacją 😛 Ajjj 🙂 Piękne czasy to były 🙂

A wiec składniki są dwa

Ryż preparowany, około 60g
Batony Mars – dzisiaj miałam 6 sztuk udało mi się kupić w promocji paczkę 5+1 gratis 🙂

A wiec batoniki kroję w takie średnie plastry i wrzucam do większego garnka. Mieszam aż się roztopią. Zaznaczam iż ze względu na zawartość karmelu masa po rozpuszczeniu nie będzie wodnista tylko taka jakby roztopione lody. Po roztopieni zdejmuję garnek z ognia i wrzucam mój ryż. I teraz należny mieszać. Mieszaniu zajmuje dużo czasu bo masa powinna oblepić wszystkie ziarenka dość dokładnie. Jak już jest wymieszane nabieram łyżką stołową porcje i w rękach formuję coś na kształt szyszek. Odkładam na talerz do ostygnięcia. Ważne aby każda szyszka leżała swobodnie i nie dotykała innych szyszek bo się wszystko poskleja.

Opcja dla tych co się nie lubią babrać w jedzeniu – przełożyć masę do jakiejś foremki i zostawić do zastygnięcia – później można kroić w plastry 🙂

Smacznego 🙂

Kwiecień 27, 2010

>Czeskie knedle bułczane

Filed under: Knedle — babaprzygarze @ 16:50

>Może nazwa nie brzmi zbyt pięknie, ale za to potrawa nadrabia smakiem. Mąż prosił o to już od jakiegoś czasu – a mi się zwyczajnie nie chciało 🙂 Bo co tu ukrywać – robi się je długo. Ale chyba warto 🙂

Czeskie knedle bułczane
1 weka
1 jajko
3 łyżki mąki
1 list mleka
olej
boczek
szczypiorek

Wekę kroję w drobną kostkę i podsmażam na oleju na złocisty kolor. Przekładam do dużej miski. Mleko zagotowuję i wrzątkiem zalewam pieczywo, po czym zostawiam na chwilę, żeby mleko się wchłonęło.
Później dodaję mąkę, żółtko i przyprawiam do smaku. Mieszam aż do wytworzenia się jednolitej masy. Białko ubijam ze szczyptą soli na sztywną pianę i dodaję to do bułczanego ciasta. Mieszam bardzo ostrożnie. W wysokim garnku zagotowuję wodę. Z masy formuję łyżką knedle i kładę na osolony wrzątek. Kiedy knedle wypłyną na powierzchnie gotuje jeszcze 2-3 minuty i odcedzam na talerz.

Całość okraszam skwarkami i szczypiorkiem.

Potrawa bardzo kaloryczna i szczerze – nie da się tego dużo zjeść. Sama wczoraj wciągnęłam 2 i miałam dość. Mąż skapitulował po 4 sztukach 😛
Knedle które zostały z obiadu pokroiłam w grube plastry, obtoczyłam w bułce tartej i obficie przyprawiłam ostrą papryką i pieprzem, obsmażyłam z obydwu stron na złoty kolor i była świetna przekąska do filmu 🙂

Także szczerze polecam.

A dzisiaj ma obiad żurek.

Kwiecień 20, 2010

>Babciny Krupnik

Filed under: kasza jęczmienna, zupa — babaprzygarze @ 14:22

>Dzisiaj z braku laku i trochę też czasu ugotowałam na obiad krupnik. Niby taka zwykła byle jaka zupa, ale to jedna z tych, które kojarzą mi się z dzieciństwem i babcią. 🙂

Krupnik

Pęczek włoszczyzny
ziemniaki
skrzydełka drobiowe
szklanka kaszy jęczmiennej
sól, pieprz do smaku

Mięso i włoszczyznę pokrojoną w kostkę gotuję do miękkości. Następnie wrzucam kaszę i pokrojone w kostkę ziemniaki. Gdy będą miękkie zupa jest gotowa 🙂 Oczywiście wedle uznania dodaję sól i pieprz.

Takie proste rzeczy są najpyszniejsze 🙂

Kwiecień 19, 2010

>Kapuśniaczek

Filed under: kapusta kiszona, zupa — babaprzygarze @ 09:57

>Kapuśniaczek

kawałek wędzonej kiełbasy
30-50 dag kiszonej kapusty
marchew
pietruszka
kawałek selera
3-5 ziemniaków
pół cebuli
2 łyżeczki masła
ewentualnie kostka rosołowa
przyprawy: liście laurowe, ziele angielskie, pieprz, sól, majeranek, maggi.

Kapustę i rosół gotuję w dwóch osobnych garnkach.
Standardowo – zbyt kwaśną kapustę płuczę. Następnie kroję i przekładam do garnka, zalewam wodą i dodaję 2 liście laurowe, 5 ziarenek ziela angielskiego i zasypuję pieprzem. Gotuję do miękkości.

W tym samym czasie w drugim garnku przygotowuję rosół.  Mięso, ale bez kiełbasy zalewam wodą, dodaję tak samo jak wyżej – 2 liście laurowe i 5 ziarenek ziela angielskiego. Do tego jeszcze trochę soli. Jak mięso trochę zmięknie dorzucam całą marchew, pietruszkę i selera. Nie kroję ich z tego względu, że pod koniec gotowania wyciągam je z zupy, ale jak ktoś lubi to można te warzywa zetrzeć na tarce. Kiedy warzywa już zmiękną dorzucam jeszcze ziemniaki pokrojone w kostkę. Gotuję aż zmiękną.

Teraz czas na połączenie wywarów. A więc kapustę przelewam razem z wodą w której się gotowała do mojego rosołu. Cebulę kroję z kostkę, podsmażam na 2 łyżkach masła tak że cebula lekko brązowieje i wrzucam to do zupy. Do tego dorzucam kiełbaskę pokrojoną w kostkę i jeszcze chwilę gotuję. Przyprawiam pod sam koniec – pieprzem, dużą ilością majeranku i solą. Jeśli zupa nie jest wystarczająco słona można wrzucić kostkę rosołową.

Zawsze mi wychodzi tyle zupy, że wystarczy nam na 2 obiady i jeszcze trochę mam do zamrożenia, co też czynię. Nigdy nie wiadomo kiedy wypadnie dzień, kiedy to zupełny brak czasu nie pozwoli na ugotowanie obiadu.

A więc Smacznego 🙂

>Pieczona ryba i surówka z kapusty kiszonej

Filed under: kapusta kiszona, ryba — babaprzygarze @ 09:43

>Na samym początku zamieszczę nasz obiad piątkowy, jako że jest to jeden z moich ulubionych przepisów.

Pieczona ryba 

(składniki u mnie)

4 filety mintaja
cytryna
2 cebule
majeranek, pieprz, sól
olej lub masło

Rybę nacieram sokiem z cytryny, przyprawiam solą, pieprzem i baaaardzo obficie majerankiem. Kawałki ryby układam na posmarowanej olejem bądź masłem folii aluminiowej. Cebulę kroję na cieniutkie plasterki i okładam nimi rybę, na to daję jeszcze kilka wiórek masła. Przykrywam kawałkiem folii, staram się aby było w miarę szczelnie, później pod koniec pieczenia można tę górną folię trochę odchylić, wtedy ryba się pięknie przyrumieni. Do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika wkładam blaszkę z rybą na 30 minut (piekę z termoobiegiem).

Surówka z kapusty kiszonej

30 dag kapusty kiszonej
2 jabłka najlepiej kwaśne
marchewka,
cebula
olej
pieprz, sól

Kapustę płuczę jeśli jest bardzo, ale to bardzo kwaśna. Lekko kwaskową lubimy z mężem więc częściej zdarza się, że zostaje nieopłukana. Kroję żeby nie było długich „nici”, wkładam do miski, marchew i jabłko ścieram na tarce odpowiednio marchew – połowa na małych oczkach a połowa na dużych, a jabłko na dużych. Cebulę kroję w bardzo drobną kosteczkę, wszystko razem mieszam. Dodaję dwie łyżki stołowe oleju i przyprawiam solą i pieprzem. Odstawiam na kilka godzin do lodówki żeby się „przegryzło”. Taką surówkę na obiad robię zazwyczaj z samego rana.

>Zapoznawczo

Filed under: Uncategorized — babaprzygarze @ 09:34

>Prowadziłam już kilka blogów, ale żaden z nich to nie było „TO”, bo albo  mój słomiany zapał dawał o sobie znać zaskakująco szybko, albo przesadzałam z uzewnętrznianiem się, co skutkowało porzuceniem bloga zaraz po tym, jak dowiedziałam się że czyta ktoś znajomy, albo co gorsza – rodzina.

Tym razem blog będzie miał inną formę.
Otóż postanowiłam spisywać moje przepisy. Jako że lubię z jedzeniem poeksperymentować i nie cierpię wręcz rutyny w kuchni mam nadzieję, że blog rozwinie się z czasem do imponujących rozmiarów osobistej książki kucharskiej.

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.